Wyświetlono posty wyszukane dla frazy: stmatologia Łódź





Temat: Duńczycy w Łodzi
Duńczycy w Łodzi
Czy ktoś może podesłać ten wątek ludziom z Lotniska? Skoro planowane są rejsy
do Kopenhagi to może i kilku klientów by się już znalazło. Wystarczy się
skontaktować z Instytutem Stomatologii.

===========
Proteza dla Duńczyka

Środa, 30 czerwca 2004r.

Instytut Stomatologii z ul. Pomorskiej, podobnie jak inne placówki medyczne w
Łodzi wciąż szuka nowych pomysłów na zarobienie dodatkowych pieniędzy. Stąd
właśnie decyzja o leczeniu zębów obcokrajowcom. Na początek na fotelach
dentystycznych zasiądą Duńczycy.

– Jesteśmy przygotowani do przyjmowania zagranicznych pacjentów. Będą się nimi
opiekować i pełnić rolę tłumacza Duńczycy polskiego pochodzenia – powiedziała
nam dr Monika Domarecka, dyrektor do spraw lecznictwa Instytutu Stomatologii w
Łodzi. – Kilka miesięcy temu zrobiliśmy badanie tamtego rynku usług
dentystycznych, przygotowaliśmy foldery – ze sprzętem najnowocześniejszym w
Polsce, firmami i materiałami z najwyższej półki i znaleźliśmy partnera do
współpracy.

Duńczycy przyjeżdżający do Łodzi będą przez kilka godzin dziennie leczyć zęby.
Potem duński organizator wyjazdu planuje zabierać ich na wycieczki do
Nieborowa, Arkadii i Warszawy.

Ceny w Danii w zależności od rodzaju usługi stomatologicznej są nawet 10 razy
wyższe niż w Polsce. Tamtejsza kasa chorych płaci tylko za podstawowe usługi.
Założenie implantów lub wypełnienie utwardzane światłem kosztuje tam kilkaset
euro. Leczenie kanałowe, leczenie chorób przyzębia i korony porcelanowe są
czterokrotnie droższe niż w Polsce. W instytucie wypełnienie
światłoutwardzalne kosztuje od 50 zł, porcelanowa korona 350, a założenie
jednego implantu 2 tys. zł.

Instytut zapewnia zagranicznym pacjentom hotel na miejscu. Znajduje się w nim
pięć dwuosobowych pokoi o dobrym standardzie z telefonem i zapleczem kuchennym
z mikrofalówką i lodówką.

– Duńczycy byli zaskoczeni wysoki standardem, podobnie jak naszą kuchnią.
Pacjenci przyjeżdżający na leczenie będą stołować się w bufecie instytutu –
stwierdził dyrektor Piotr Okoński.

lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/378866.html===================

pzdr
Krzysiek






Temat: Sobotnia Wizyta w Łodzi
Sobotnia Wizyta w Łodzi
witam - pisze zeby sie z wami podzielic swoja frustracja
jestem z warszawy (z komorowa dokladniej ale mniejsza o to)
ostatnio bylem w lodzi chyba z 8 lat temu
w ostatnia sobote postanowilismy z kolezanka pojechac sobie
na weekendowo sobotnia wycieczke wlasnie do polskiego manchesteru
i jakie wrazenia ? jestesmy w szoku / jakbysmy cofneli sie w czasie
nie ma chyba w polsce tak zaniedbanego miasta jak lodz
lodz sie sypie rozsypuje, jest pokryta liszajami
idac pomorska po calej dlugosci zdawalo nam sie ze
lata 40 i hitlerowska okupacja nadal trwaja
postrzepione fasady brud szarzyzna wszystko krzywe
kaluze, klepisko z blotem a gdzies przy skrzyzowaniu z solna
stoi taki duzy palacyk - tam o ile pamietam kiedys bylo cos uniwerku
lodzkiego nie wiem chyba stomatologia - chyba najlepiej by bylo
pozostawic stan tego "czegos" w ogole bez komentarza
jakby gnilo - o ile mury moga gnic, raczej murszeje
lodz jest ponura, zlowieszcza, panoramy ulic - przypuscmy radwanska
szare budynki po horyzont, z plamami golego muru
elewacje nie odnawiane od pewnie lat 50-tych
juz nawet nie szare, czarne - bure
jestem zalamany, miasto ktore uwazalem ze jedno z najfajniejszych w
polsce - umiera,
nikt o nie nie dba - a zeby jeszcze bylo ladniej
wszystko upstrzone przepieknymi napisami typu K..RWY, ZYDY
piotrkowska jakas wyludniona, ludzie jakby przemykali chylkiem
jakbym spedzil sobote w wielkiej dekoracji do filmu grozy
a pasaz rubinsteina ? zalamka totalna, klepisko, dziury
jakies wyrwy + lawki z zulami
do bram na piotrkowskiej strach wejsc
cala lodz powoli zamienia sie w wielki SLUMS
wielki brudny ZAPYZIALY SLUMS
jest mi smutno po tej wizycie
mam kilka zdjec ale nawet nie chce mi sie ich publikowac
a najlepsza jest opuszczona kamienica na rogu
wspomnianej pomorskiej i kilinskiego - aphex twin moglby tam krecic
nowy teledysk, albo polanski krecic pianiste 2
pytanie zadane przez autora bloga Lodzki Syf okazuje sie byc bb na
miejscu - kolacze sie w glowie na kazdej ulicy i na kazdym rogu
"Przepraszam o Ktorej Bombardowania ?"

...






Temat: Wstydliwa choroba medyków
stomatologia w Lodzi
W Lodzi na Uniwersytecie Medycznym, bynajmniej na Wydz. Stomatologii nepotyzm
to regula w pewnych, okreslonych klinikach. W jednej klinice nie tylko jest to
akceptowane ale tez wrecz mama pokazuje, ze jej corka ma lepsze geny niz inni,
wiekszy mozg, ze tylko ona moze wykonywac tak trudny i odpowiedzialny zawod.
Podczas studiow zawsze mnie smieszylo, kiedy inni sie patrzyli a mama z corka
pracowaly i w miedzyczasie mama opowiadala, ze nieliczni moga tak pracowac, w
miedzyczasie bluzgala na innych asystentow i gonila ich do roboty (bardzo
niski poziom kultury osobistej). Niestety, nikt z tym nic nie zrobi bo wszyscy
sie boja. Na takich klinikach nie ma konkurencji (i tak wiadomo kto MUSI byc
najlepszy), pisze sie wtedy marne prace naukowe (byle bylo - najlepiej
kazuistyka). Ludzie daja sie wtedy poniewierac takiemu systemowi, gasna w nich
ambicje, zdolnosci, checi. Rektorzy, dziekani itp. Kazdy to wie, kazdy to
widzi. Nikt nigdy tego nie ograniczy ale dzieki za dobre checi prof. Nowak ! W
zasadzie jest Pan tym upragnionym szefem. Oby Pan cos zmienil bo UM w Lodzi
jest na ostatnim miejscu w rankingach w calej POLSCE ! I ja jako absolwent sie
z tym zgadzam, poziom nauczania i podejscie do pracy ludzi na Pana Uniwerku to
masakra, lata 70 XX wieku ! Moja rada - wyrzucic na pysk staruchow co traktuja
kliniki jako polowy pacjentow i upychanie rodzinki, wypieprzyc na zbity pysk
tych co sie choc raz dopisali do prac naukowych innych (zwlaszcza studentow).
Zrobic miedzywydzialowa komisje do oceny rzetelnosci prowadzenia prac
naukowych, oceny dorobku naukowego KAZDEGO pracownika naukowego. Niech Pan
postawi na mlodych i madrych ludzi, oni maja szanse cos zmienic. NIech
studenci w anonimowych ankietach maja prawo OCENIAC asystentow i niech to ma
jakis wplyw na obsadzanie stanowisk !

Ja osobiscie nie wierze w naprawe tego chorego, spaczonego i kulejacego
systemu. Ale nadzieje mam hehe.

Pozdrawiam, Dentysta



Temat: zęby, zęby, zęby.......
Ja urodziłam sie 27 lat temu z lewostronnym rozszczepem podniebienia i gornej
wargi. W wyniku wady nie urosła ma dwójka, a raczej urosła, ale w szczątkowej
postaci. Te szczątki usunieto mi bardzo szybko.Teraz sie zastanawiam, czy ten
maly staly ząbek nie bylby dobrą bazą na jakies wypelnienie. Ale to dopiero
teraz, przez wiele lat dezycje w sprawie moich zębów byly podejmowane poza
moimi plecami. Decyzje raz dobre raz zle, bo do tej pory brakuje mi jedynki na
dole, którą mi usunieto w celu korekcji zgryzu.
Przez wiele lat nosiłam aparaty ruchome, które bardzo poprawily wyglad moich
zębów. M in. prawie wyprostowały mi jedynke, która wyrosła ostrym bokiem prosto
na moja warge.
Kiedy mialam 17 lat, lekarze stwierdzili, ze tylko aparat staly moze mi pomoc i
wtedy rodzice mi zalozyli aparat staly. Nosilam go przez ok 3 lata. I na
poczatku zmiany byly kwestia miesiecy, potem moja blizna porozszczepowa stanela
na drodze calkowitek korekcji. Skonczylo sie na tym, ze aparat wyciagnal
mi "3", która w wyniku wady wyrosła wysoko. Niestety moje zęby dzielnie sie
obroniły przed skorygowaniem zgryzu, co było utrapieniem dla mojej pani
ortodontki. W celu poprawienia zgryzu nosilam nawet aparat zewnetrzny, który
mial mi wyciągnąc górne zęby do przodu.
Skonczyłam leczenie ortodontyczne majac 22 lata. Wtedy zostalam skierowana do
stomatologa estetycznego, który wprawił mi brakującą dwójke. Efekt koncowy jest
niezly. Nie wstydze sie usmiechac. Oczywiscie mogloby byc lepiej, ale nie jest
źle.
Ja intensywne leczenie ortodontyczne przeszlam w latach 80-tych i 90-tych,
leczylam sie w Instytucie Stomatologii w Łodzi. Moge spokojnie polecic tą
placówke, jesli ktos mieszka w okolicach Łodzi.
Pozdrawiam:)

A jeszcze jedno uwazam, ze rozszczep to nie jest najtragiczniejsza rzecz jaka
mogla mnie spotkac w życiu i nie jest to koniec swiata. Pod pewnym wzgledami
roszczep pozwolil mi na swiat spojrzec z innej perspektywy. Oczywiscie moje
zycie nie jest uslane rozami, ale czyje jest?!



Temat: Grand Hotel z basenem i podziemnym parkingiem
"Odnowią pałac przy Pomorskiej"
za www.lodz.naszemiasto.pl/wydar...fdb0722c73ec50

Odnowią pałac przy Pomorskiej

img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/c4/40_807295_1_d_8226.jpg
Siedzibę TKM zbudowano w 1881 roku w stylu renesansu

Jedna z wizytówek Łodzi, pałac Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy ul.
Pomorskiej, odzyska dawny blask. Zostanie uratowana okazała rezydencja w stylu
renesansu, która od ponad 10 lat stoi pusta i niszczeje. Niedawno posągowi
kobiecemu na frontonie... odpadła głowa.

- Inwestorem jest firma z Warszawy, która kupiła obiekt od firmy z Krakowa -
informuje Wojciech Szygendowski, wojewódzki konserwator zabytków w Łodzi. -
Ruszyły już prace porządkowe i zabezpieczające, a w planach jest projekt remontu
kapitalnego. W dawnej siedzibie TKM być może będą dwa biura. Wspaniałą, bogatą w
sztukaterie i polichromie dawną salę posiedzeń, z którą w Łodzi może się jedynie
równać sala balowa Pałacu Poznańskiego, będzie można wynajmować na uroczystości.

- Byłem przerażony stanem tego obiektu - przyznaje Ryszard Bonisławski, prezes
Towarzystwa Przyjaciół Łodzi.-Dwa lata temu przygotowałem nawet program
interwencyjny w lokalnej telewizji o fatalnym stanie siedziby TKM, na który
jednak nie było reakcji. Szkoda, że na początku lat 90. miasto sprzedało
rezydencję. Można było ją odnowić i umieścić jakąś placówkę kulturalną. Tak się
nie stało.

Siedzibę towarzystwa zbudowano w 1881 roku. Autorem projektu był słynny łódzki
architekt Hilary Majewski. Powstała okazała rezydencja z bogato zdobioną fasadą:
ryzalitami, pilastrami, gzymsami, trójkątnym tympanonem pośrodku i posągami
kobiet na szczycie, będących alegoriami handlu, przemysłu, fortuny, prawa i miasta.

- Na frontonie pojawił się słynny łaciński napis: Viribus unitis, co znaczy:
"wspólnymi siłami" - wyjaśnia Bogumił Zawadzki, przewodnik po Łodzi. - Była to
dewiza Towarzystwa Kredytowego, dzięki któremu wybudowano w Łodzi wiele
wspaniałych budynków. Chodzi o to, że TKM udzielało długoterminowych i nisko
oprocentowanych pożyczek, które opłacało się brać i wznosić domy, wille,
kamienice, itp.

Po II wojnie światowej w rezydencji był m.in. sztab Armii Czerwonej i Instytut
Stomatologii Akademii Medycznej.
Wiesław Pierzchała - POLSKA Dziennik Łódzki




Temat: Żegnaj CEDE
Żegnaj CEDE
Co dalej z CEDE?

CEDE to największa impreza stomatologiczna w kraju. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku po raz ostatni odbędzie się w Łodzi…

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Łódź pożegna się z jedną z największych imprez targowych
w mieście, a z pewnością największą imprezą stomatologiczna w kraju – CEDE.

Kłopoty organizatorów z wynajęciem hal, słaba infrastruktura wystawiennicza, niewystarczająca baza hotelowa, czy brak parkingów – to bolączki znane również wszystkim wystawcom i zwiedzającym targi.

20 lutego w sali konferencyjnej hotelu Sobieski w Warszawie organizator CEDE, firma Exactus spotkała się z wystawcami. Na spotkaniu przedstawiono schemat organizacyjny hal tegorocznej edycji imprezy.

Jak poinformowano uczestników spotkania, nie będzie już wykorzystywana dotychczasowa hala D, gdyż nie jest możliwe zapewnienie tam odpowiedniej klimatyzacji. Natomiast pomiędzy halami A i C postawiona będzie składana hala, która pomieści sale wykładowe oraz centrum targowe.
Szczegóły na stronie: www.cede.pl

Na spotkaniu zostały również przedstawione koncepcje dalszego rozwoju imprezy, co niewątpliwie będzie wiązało się ze zmianą jej lokalizacji. Rozważano zalety i wady dwóch możliwych miejsc, czyli Warszawy (Centrum Expo XXI) oraz Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, w rankingu prowadzi Poznań, choć ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Tak więc CEDE 2007 odbędzie się jeszcze na pewno w Łodzi, ale wszystko wskazuje na to, że od 2008 jeździć będziemy już do stolicy Wielkopolski.

dentonet.pl/?s=2&sID=84&a=4&pID=4213;comDisp=1



Temat: Łódzkie lotisko to wygodne lądowisko dla kolegów z
CD:

Do tego potrzebny jest już inny menedżer, wybitny, pracujący za bardzo duże
pieniądze. Takiego można znaleźć w Polsce, można go ściągnąć do Łodzi. Tylko
najpierw trzeba chcieć...

Na razie lądują tu ZChN i ChRS...

Na razie na lotnisku lądują kolejni ludzie, dla których wspólnym mianownikiem
jest Chrześcijański Ruch Samorządowy, względnie Zjednoczenie
Chrześcijańsko-Narodowe, czyli ugrupowania bliskie sercu Jerzego Kropiwnickiego.

Nowym szefem rady nadzorczej łódzkiego portu został tydzień temu Michał
Kasiński, były wojewoda łódzki z czasów, gdy premierem był Jerzy Buzek. Gdy
minął czas AWS, Kasiński był krótko związany z PiS, a w 2006 roku bez powodzenia
startował w wyborach do sejmiku województwa z listy - a jakże - ChRS. Znalazł
się na niej w towarzystwie m.in. Kajusa Augustyniaka i Jerzego Arenta.

Augustyniak, na co dzień rzecznik prasowy prezydenta Łodzi, zasiada w radzie
nadzorczej lotniska od sześciu lat. Na stronie internetowej lotniska w gronie
władz portu jest wymieniany również Arent. Pracuje jako... obserwator.

Razem z Kasińskim do rady dokooptowano tydzień temu Marię Luberę, która, oprócz
tego, że pracowała na Uniwersytecie Łódzkim, w ministerstwie pracy oraz NBP,
należy do grona założycieli ZChN. Oczywiście wspólnie z prezydentem Kropiwnickim.

No i wspomniany już Wojciech Łaszkiewicz, z wykształcenia stomatolog, od 2007 r.
wiceprezes łódzkiego portu. Łaszkiewicz należy do najbliższego kręgu zaufanych
Kropiwnickiego, jest też sekretarzem rady naczelnej ChRS.

Kajusa Augustyniaka zapytaliśmy - jako przedstawiciela władz Łodzi, czyli
właściciela lotniska - o kwalifikacje ludzi zasiadających we władzach portu. Czy
dużo wiedzą o lotnictwie cywilnym? Rzecznik stwierdził:

- Michał Kasiński ma dużą wiedzę i doświadczenie. Prezesa Krawczyka nie trzeba
rekomendować. Przez lata zarządzał portem we Wrocławiu, który postawił na nogi.
Wiceprezes Łaszkiewicz ściągnął do Łodzi Ryanaira, mówi po angielsku i
francusku. Ja sam mam uprawnienia do zasiadania w radach nadzorczych. Na
lotnisku pracuję od sześciu lat. Nawet jeśli na początku moja wiedza nie była
duża, to teraz jest spora...



Temat: Wątki zgłoszone do przeniesienia
02.11.06
Na Warszawę:
- co wybrać Medicover, LuxMed czy coś innego?
- pilnie poszukuje dobrego lekarza (choroby płuc)
- Kto ozonował zęby w Warszawie?
- dr Mazurczak
- i jeszcze dentysta W-wa dobry i tani
- ortopeda W-wa prywatnie -gdzie dobry i tani?
- pilnie neurologa warszawa!!!!!!
- Poszukuje dobrego prywatnego pediatry do domu!!
- Pediatra/Mokotów
- Toksokaroza – Warszawa
- szukam dobrej przychodni w okol. Ursusa (W-wa)
- LIM Warszawa- dobry pediatra kogo polecacie????
- dermatolog w Warszawie
- Laryngolog - Warszawa, dobry, sprawdzony

Na małopolskie:
- Jak wygląda pobyt z dzieckiem w..
- Szukam dobrego pediatry w Krakowie
- Operacja tłuszczaka i inne też.
- dr.Bruno-Kamińska Kraków
- dobry pediatra- KRAKOW

Na mazowieckie:
- Szukam stomatologa dziecięcego w Radomiu
- Stomatolog dziecięcy w Radomiu

Na łódzkie:
- szukam pediatry w Łodzi (Candida)
- Miły, dobry i mądry chirurg w Łodzi – stulejka

Na prawo i pieniądze:
- opłaty za zaświadczenie i zwolnienie w przychodni

Na karmienie piersią:
- p.Moniko pomocy-zapalenie piersi

na niemowlę:
- swędzący nos
- Uśnij wreszcie-proszę o opinie i rady rodziców
- pierwsze buty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Raczkowanie

na dziecko:
- czy podczas silnego wiatru np 30 km/h wychodzić na
- 1,5 roku i nie przesypia nocy....:o( Proszę o radę
- jak oswoić roczniaka z okularami?

Na śląskie:
- Gliwice potrzebuje larngologa dziecięcego
- Bytom - Gdzie dobra prywatna przychodnia ?
- Pytanie o dr Macierzyńską-alergolog
- szukam pediatry

na wychowanie:
- Czy to powód do niepokoju?

Na regionalne:
- Endokrynolog dla 2,5 latka - kogo polecacie?
- jak wygląda wizyta u prof.Napiontka-ortopedy?

Na butelkę:
- bebilon BMF-kto zna

Na dolnośląskie:
- poszukuje kompetentnego pediatrę we Wrocławiu
- Dobry pediatra we Wrocławiu "wyjazdowy" znacie?
- bielactwo u dziecka gdzie leczyć ?? Wrocław
- Gdzie robią wymaz na chlamydię w Wrocławiu???

na kujawsko – pomorskie:
- Pulmonolog z Bydgoszczy***

na alergie:
- alergia

na świętokrzyskie:
- neurolog dziecięcy

na wielkopolskie:
- dr Timler - ortopeda w Poznaniu..czy ktoś zna?

Pozdrawiam



Temat: 27-go marca protest lekarzy i pielegniarek !!!
120 sieradzkich sławnych lekarzy...
wczoraj w polsacie, dziś w radiu Łódź, wizja wyjazdu znakomitej większości
lekarzy z miasta obudziła chyba wyobraźnię.
Tutaj jakby ktoś nie słyszał:

120 sieradzkich lekarzy chce pracować za granicą
20.05.2006
Aż 120 lekarzy z Sieradza złożyło wczoraj w Okręgowej Izbie Lekarskiej wnioski
o wydanie dokumentów, uprawniających do pracy za granicą. W całym Sieradzu
pracuje około 200 lekarzy i jest tylko jeden szpital.

- To absolutny rekord, którego nie jesteśmy w stanie wyjaśnić - powiedziała nam
Adriana Sikorza, rzecznik OIL. - Zwykle otrzymujemy kilka takich wniosków
tygodniowo, od początku roku wpłynęło 75.

Według Tomasza Koneckiego, który w OIL doradza lekarzom, wybierającym się do
pracy w Anglii, najbardziej poszukiwanymi na Zachodzie specjalizacjami są
psychiatria, stomatologia, anestezjologia, hematologia, patomorfologia oraz
medycyna rodzinna.

Lekarze wyjeżdżają zwykle do pracy w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Szwecji,
Norwegii, Danii, coraz częściej także do krajów basenu Morza Śródziemnego.
Powodem wyjazdów są niskie u nas, a wysokie w zachodnich szpitalach zarobki.

(mig) - Dziennik Łódzki

Pojawiają się dwa głosy, dwa podejścia - jedni krzyczą niech zapłacą za studia,
niech oddają nasze pieniądze w nich zainwestowane (opcja za odpłatnymi studiami
w przyszłości - lepiej wykupić wykształcenie na swoją własność?), i z drugiej
strony - niech im płacą więcej, niech część usług będzie płatna, bo i tak się
płaci nieformalnie, w chory sposób (prywatne dochody w klinikach
nieprywatnych). Co wy na to? Mnie przedewszystkim poraża (trochę też buduje)
liczba zdecydowanych na emigrację (czyli spełniejących wymogi - wysokie
kwalifikacje sieradzkich lekarzy). Tak się zastanawiam czy to jest forma
protestu (skuteczna, bo oddźwięk jest duży), czy realna determinacja?



Temat: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim
BARDZO podobny temat – czytaj DYSKUSJE (studentów).
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=32335253&v=2&s=0

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3026155.html
Absolwenci medycyny ze Śląska najlepsi
Judyta Watoła 21-11-2005, ostatnia aktualizacja 22-11-2005 10:09

Absolwenci Śląskiej Akademii Medycznej najlepsi w Polsce. Podczas Lekarskiego
Egzaminu Państwowego tylko młodzi lekarze z Warszawy mogli się z nimi równać.

Jeszcze do niedawna absolwenci medycyny i stomatologii uzyskiwali prawo
wykonywania zawodu po zdaniu wszystkich egzaminów na studiach i odbyciu
rocznego stażu. Od zeszłego roku muszą zdawać LEP, czyli Lekarski Egzamin
Państwowy.

Absolwenci Śląskiej Akademii Medycznej zażarcie krytykowali wprowadzenie
egzaminu. Okazało się jednak, że byli do niego świetnie przygotowani. Najlepszy
wynik - 182 punkty na 197 możliwych - uzyskała już na pierwszym LEP-ie Elżbieta
Meszyńska z Wydziału Lekarskiego Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach. W
ogólnej klasyfikacji stażyści z ŚAM znaleźli się na trzeciej pozycji.

W tym roku byli jeszcze lepsi. - Średni wynik absolwentów śląskiej akademii to
144,9 punkta. Identycznym rezultatem mogą się pochwalić jeszcze tylko lekarze z
Akademii Medycznej w Warszawie - mówi prof. Stanisław Orkisz, szef Centrum
Egzaminów Medycznych w Łodzi, które przygotowuje LEP i sprawdza jego wyniki.
Prof. Orkisz zwraca uwagę, że mamy jednak nad Warszawą przewagę: egzamin
zdawało 279 absolwentów Akademii Medycznej w Warszawie i siedmiu oblało, a
spośród 316 absolwentów ŚAM nie zdało tylko trzech.

Dla Śląskiej Akademii Medycznej taki wynik to balsam na rany. Uczelnia jest
ogromnie zadłużona i wykładowcy nieraz już wyrażali obawy, że trudności
finansowe odbiją się na jakości nauczania. - Ogromnie się cieszę. Wszystkim
wiadomo o naszych problemach. Tym większa satysfakcja, że z zadania kształcenia
nowych lekarzy tak dobrze udaje nam się wywiązywać - mówi prof. Ewa Małecka-
Tendera, rektor ŚAM.




Temat: Koszty opieki medycznej i czas oczekiwania ...
1.internista-
kiedyś byłam zapisana w przychodni w której były ogromne problemy ,aby się dostać i zapisać.Plus oczekiwanie na lekarza średnio po 2-3 godziny(nie było zapisów na godziny).
Od miesiąca jestem zapisana do innej przychodni,aczkolwiek lekarz mnie nie zadowala(wypisanie skierowania na badania kału,moczu i krwi to chyba zbyt wiele dla niego,a problem jest z układem pokarmowym czyli tysiąc możliwych przyczyn problemu.Miałam zalecenie,aby pić jogurty z priobiotykami,ale to nic nie dało.Dlatego jutro idę się zapisać do innego lekarza albo zmieniam przychodnię).

2.psychiatra
Kiedyś chodziłam do przychodni,gdzie lekarz dawał leki na 3 miesiące i mniej więcej tyle czasu się czekało na wizytę.Zrezygnowałam,w chwili obecnej czekam maks 2-3 tygodnie,a w razie nagłych problemów około tygodnia.Prywatnie byłam dwukrotnie(jeszcze za czasów leczenua i pierwszego lekarza)i ceny wizyt zaczynają się od 70 pln (Łódź).

3.ginekolog
Państwowo-4 razy próbowałam i cztery razy to była porażka.Dwa razy prywatnie.Ceny zaczynają się od 60 pln(chodzi o standartowe leczenie,a nie prowadzenie ciąży.Ma znajomą,która była leczona z powodu niemożności zajścia w ciążę.Za każdą wizytę lekarz inkasował 120 pln plus odpłatność za każde badanie.

4.kardiolog
Próbowałam się dostać państwowo-terminy na marzec/kwiecień( w 90% miejsce do których dzwoniłam).Prywatnie wizyta kosztuje od 80 pln(sama porada,cena zależna od tytułu lekarza.Profesor bierze nawet 150 pln).Za każde badanie się dodatkowo płaci(np.ECHO serca to 200 pln).

5.psycholog
Na regularną terapię( czyli spotkania raz w tygodniu czeka się strasznie długo.Osobiście zapisałam się w lipcu ubiegłego roku i jutro muszę zadzwonić w sprawie ustalenia terminu,aczkolwiek pani uprzedziła mnie ,że czas oczekiwania to 1,5 roku-2 lata).Prywatnie wizyta kosztuje od 60 pln przy czym należy mieć świadomość,że zwykle terapia trwa kilka miesięcy lub wręcz lat.

I jeszcze jedno a propos stomatologii.
Ostatnio weszłam do stomatologa z zapytaniem ile kosztuje aparat na zęby.Pani powiedziała,że w zależności od wady.Ale średnio ceny zaczynają się od 1,5 tys plus comiesięczna wizyta ( od 100 pln).Znam dziewczynę,która za dwa aparaty( góra,dół) zapłaciła ponad 3 tys i nosiła 2 lata(wizyta co miesiąc 90 pln).Łatwo sobie policzyć.




Temat: Bydgoszczanin przeciera oczy
że co napisałeś ??? że wszystkie uczelnie medyczne w Polsce mają 3
wydziały ?? .. dlaczego patrzysz na Polskę przez pryzmat swojego " wybitnego "
miasta ciemniaku ? najpierw przyjmij do wiadomości, ze 1 z tych 3 bydgoskich
wydziałow które wymieniłeś to typowa bydgoska ściema z koncepcją wziętą z
prlu . żadna komisja akredytacyjna nie bierze czegoś takiego na poważnie( "
wydział nauk o zdrowiu " ? co to jest ? jaki dyplom tam można otrzymać ? -
lekarz specjalista nauk o zdrowiu ? ;-))) .. sprawdź sobie, że pełnoprofilowa
uczelnia medyczna powinna mieć 4 wydziały co najmniej : lekarski, stomatologii,
farmacji z oddziałem analityki medycznej ( ewentualnie analityka jako osobny
wydział ) i pielęgniarstwa. Tak więc 4 a najlepiej 5 wydziałów , a nie 2 jak u
was + jeden psudowydzial wszechnauk o zdrowiu.
Dalej : Poznań tak ma np od PONAD 25 lat ! inne miasta też ( np w-wa,
kraków ) . Nie mówiąc o tym ,ze wszystkie 3 wymienione Kraków, w-wa , Poznań a
także np ŚlaM czy Uniwersytet Medyczny w Łodzi mają po 2 wydziały lekarskie-
Prawdziwe , Lekarskie a nie bydgoskie pseudo ściemy " nauk o zdrowiu " .
Zastanawia mnie Ethanaku po jaka cholerę popisujesz się swoją ignorancją - i
wypisujesz androny typu ( " przyjęcie ustawy oznaczałoby likwidację wszystkich
uczelni medycznych w kraju .. ) CIULU jeden - po co się ośmieszasz ?? W 5 minut
każdy głupi nawet może sprawdzić w netcie, że wypisujesz bzdury - .. w tym
kontekście kompletną kompromitacją są twoje słowa o oczernianiu przez torun
bydgoszczy, torunskich kłamstwach itp. itd. swoimi postami dajesz najlepszy
przykład - i dowody na piśmie - zakłamania i ignorancji bydgoskich
forumowiczów.



Temat: Leczenie zębów w narkozie?
Koszt leczenia - Łódź (2005r.)i inne uwagi moje :)
Cześć
U mnie cennik był taki:
1) 100 zł narkoza - do 10 ząbków. NIestety u mnie wyszło 11 bo
leczone "kanałowo" anestezjolog liczy podwójnie (czas pracy/działania leku).
Czyli zapłaciłam 200.
2) 30 zl plomby światłoutwardzalne (3 szt do leczenia)
3) 60 zł leczenie "kanałowe" plus plomba/wypełnienie światłoutwardzalne (5 szt
do leczenia)

W sumie zapłaciłam 530 zł.
Pani stomatolog bardzo bardzo dokładna, nie oszczędzała na materiałach,
wszystko sumiennie czyściła. Jesteśmy b. zadowoleni. Minął ponad rok i wszystko
ok.

Ale mam taką uwagę: Tego, że plomby się trzymają nie gwarantuje sama narkoza
ale fachowo wykonany zabieg. Koleżanka robiła córce pod narkozą i plomba
wylatywała 2 razy. Uczulam więc na staranny wybór gabinetu. Pod kątem
stomatologa i anestezjologa.
O ile sobie przypominam to nie każdy gaz jest tak samo bezpieczny. U nas był
halotan. Warto poszperać w necie i trochę poczytac, potem pogadać z
anestezjologiem.

Nikogo nie namawiam na leczenie pod narkozą. Nie jest to takie hop-siup (i
pomijam tu koszty). Decyzja trudna. Zawsze możliwe są jakieś powikłania lub
skutki uboczne. Nie warto usypiać dzieciaka do jednego ząbka - wg mnie (a
podobno zdarzają sie takie przypadki). Każdy musi rozważyć za i przeciw. Ja się
zdecydowałam i całe szczęście jestem zadowolona. ALe każde dziecko jest inne i
trzbea brać to pod uwagę. Są też jakieś przeciwskazania itd (polecana rzetelna
rozmowa z anestezjologiem ).

Trochę się rozpisałam ale chciałam zwrócić uwagę, że to naprawdę poważna sprawa
i decyzja wymaga zastanowienia. Ale nie chcę was też straszyć Namawiam tylko
do solidnego rozpatrzenia sprawy.

P.S. Byłam przygotowana na mniejszą ilość ząbków do leczenia. Stmatolog
wytypowała po wstępnych oględzinach _ na tyle sobie młody pozwolił. Ale później
kiedy mogła włożyć inne narzędzia do buzi oprócz lusterka okazało się że
część tych niby zdrowych wcale taka zdrowa nie jest. Z wierzchu niby ładne a
pod spodem próchnica. Więc tak do końca trudno oszacować koszty przed zabiegiem.

W niektórych gabinetach koszt narkozy liczony jest nie od ilości ząbków ale np
od czasu leczenia.

Pozdrawiam i życzę podjęcia słusznych decyzji.
Agnieszka



Temat: _________ Super zarobki!!!!!!!!!
bezrobotny11 napisał:

>
> > Sektor publiczny? Prywatyzacja jest przecież be i lepszy byłby model
> > białoruski, prawda?
>
> Wolna konkurencja i działanie dla zysku trzeba pogodzic z gotowościa
niesienia
> pomocy słabszym i chorym, z bezinteresownościa, miłosierdziem i słuzba
drugiemu
>
> człowiekowi.

Jasne i oczywiste. I zdaje się z domumentów Kościoła? Pan wie ile można
przeznaczyc na cele charytatywne i odpisać od podatku? Przecież państwo dba i
chroni - podobno po to zbiera podatki. Ja mam w tej kwestii cel jeden -
stworzyć miejsce pracy.

>
> Chcesz pozbawic pomocy tym, których na to nie stać z powodu eksperymentu
> ekonomicznego na żywym społeczeństwie?

Na co nie stać? Eksperyment pod nazwą prl sie nie udał, pacjent prawie zmarł.
Pan nazywa krytyczną kurację eksperymentem i tu się myli.

>
> Wyrachowanie i zysk to dobre narzędzia ekonomiczne ale czy zagwarantuja
etyczna
>
> i jakościową strone usług? Wyposażenie w dobry i bezpieczny ale drogi sprzet
> diagnostyczny? Czy weliminuje korupcję i wysokiej jakości leczenia?

Wybieram to co dla mnie dobre kierując się zdrowym (mam nadzieję) rozsądkiem -
niska jakość i brak moralności jest dyskwalifikacją ("Łódź").
Praktyka uczy, że np. stomatolog tylko prywatnie. Na to mogę sobie pozwolić.
A "ubezpieczony" jestem jak Pan. Jeden wózek.
Dwóch ostatnich zdań nie rozumiem.

>
> Kto ci ta Białoruś wbił do pustej pały szydercy bez refleksji?
>

Kto? Pan sam w jednym ze swoich postów sugerował "lepszą białoruska drogę",
Panie "wolny od osobistych wycieczek" czyścioszku.

> Myślisz, że to proste? To pokaz przyjkład panstwa z idealnym rozwiązaniem
> a ja ci pokaze co pasuje do nas a co nie.

Rozwiązaniem czego? Publicznej słuzby zdrowia? Ideału się Panu zachciewa na tej
ziemi? Wystarczy dobrze. Pan wie jaki na to jest budżet?

>
> I pytanie czy masz Balcerowicza i Lewandowskiego za bezkarnych geniuszy
> czy za sługusów złodziei? Najpirw odpowiedz na to! Potem o Łukaszence i
> białoruskiej służbie zdrowia...ok?

Ani jedno ani drugie. Urzędnicy po prostu. Pan im za wielką "spraczą moc"
przypisuje moim zdaniem. Gdyby mi Pan odpowiedział ewentualnie od kiedy jest
wolna Polska to moglibysmy do czegos dojść.
A.




Temat: Polscy stoczniowcy masowo wyjeżdżają na Zachód
A'propos wybrzeza :-) Dlaczego wyjezdzam
Brawo Jasiu! Wiesz, co? Tylko, ze mi sie juz nie chce Stary. Mozesz mnie nazwac
zdrajca, szczurem itd, ale jesli po prawie na 130 osob z mojego rocznika ( Lodz
sprzed 2 lat ), ktore go skonczyly tylko 11 pracuje w zawodzie - z czego 8
dzieki mamie i tacie, to ...to ja to p.erd.le. ( w USA 47% pracuje w
zawodzie ). Nie chce mi sie, po prostu mi sie nie chce. Wiesz jak wyglada teraz
moje zycie? Wzialem sobie drugi kierunek - historie ( moja wielka milosc ) i
czekam, az moja Pani skonczy studia - 3rok stomatologii i wyjezdzam. Rozczaruje
Cie - nie pracuje w kraju - pracuje 4 miesiace ( maj-sierpien )w Anglii jako
ochroniarz 6 funtow za godzine, w nocy x 1,5 patrolujac teren raz na godzine i
grajac na tym samym laptopie, z ktorego ci teraz odpisuje {Pentium4 2.4, 512
RAM, 20 GB). Potem sobie wracam do kraju, rozliczam sie z sesja, a za zarobione
pieniadze utrzymuje siebie, swoja dziewczyne i pomagam bratu, ktory zostal na
wsi. I wiesz co? Jeszcze troche odkladam, zeby po tym jak tam pojade na dluzej
nie zaczynac od zera - nieduzo, ale na jakis rok zycia w UK wystarczy.
Teraz pytanie Jasiu - ilu ochroniarzy, cieci ( bo to co ja tam robie to
cieciowka ) w Polsce stac na laptopa? Za 3,50 pln za godzine? Tyle placa w
Tesco mojemu znajomemu. Wiesz ile zarobilby za ta sama godzine w tej samej
sieci w UK?
Wiesz kiedy bede mogl udawac patriote? Po powrocie do kraju za jakies 10 lat (
bo chce wrocic ). Jak juz bedzie mnie stac na mieszkanie. Bo w jednym masz
racje - glupi jestem. Za glupi na to by sie wybic bez znajomosci. Moja srednia
to bylo 3,8 na studiach. Jak 90% moich kolegow. wiesz ilu jest juz za granica -
ok 20 - to ci o ktorych wiem, bo nie ze wszystkimi mam kontakt. I... i
niestety, dla tego kraju, ktory jest i moja OJCZYZNA ....nikt!!!!!!!!!!!!!!!!!
nie zaluje ze wyjechal.



Temat: Gdzie w Warszawie? Niedrogo!
> Życzę Panu tylko abuy ktos panu wstawił implanta w Warszawie 6 tys
> sztuka i po roku sorry nie przyjeło sie.

no dlatego wstawialem implanty sobie w lodzi, gdzie co prawda nei bylo
gwarancji, ale p. doktor wstawiala drugiego w miejsce tego ktroy sie nie
przyjal. Ale zycze panu, zeby znalazl pan impalntologoa, ktory da panu
gwarancje.....

>Ale skoro jest Pan
> implantologiem to ąby Pan kupił psujący się samochód i nie korzystał
> z gwarancji.

Cos Pan sie upar, ze jestem implantologiem..jezu....

>Co tam kilkadziesiąt tysięcy. Pestka.

Zawsze sobie mozne mostek zalozyc prawda? Wtedy dostanie pan gwarancje...

> zadufaniem i pytam..... czy zawsze należy się godzić na popieranie
> partactwa. Bo tak nazwę leczenie bez gwarancji i ubezpieczenia.

Ubezpieczyc sie pewnie mozna..jak znajdzie pan ubezpieczenie, ktore takie cos
pokryje..

> NIESTETY W ANglii to nie przechodzi i wNiemczech też nie, bo sam
> fundusz zdrowotny wymaga aby lekarz miał ubezpiecznie.

Musze Pana zawiesc... w NIemczech zadnen stomatolog nie daje gwarancji na
implanty. I zaden fundusz nie pokrywa kosztow implanow. Co najwyzej mozna sie
ubezpiespieczyc dodatkowo, ale trzeba przed zalozeniem implantu co najmniej 1
rok placic skladke. Nie wiem skad Pan wyciagnal te bzdurne informacje.

>A PAN KŁAMIE>
> Tylko z jakiego powodu. Branża implantologiczna ??? Jednak czasy się
> zmienią na lepsze,

az sie Pan uparl..jezu....

>bo już wiele się zmieniło. Rynek czyli ludzie
> sami wybiorą. A reszta ZIELONA TRAWKA CZARNE PODZIEMIE lub UCZYĆ
> SIĘ !!!!

Powodzenia w szukaniu implantologoa ktory da Panu gwarancje...!!!




Temat: Nowa klinika na Legnickiej
Nowa klinika na Legnickiej
Data: 2004-10-18
Lux Med wchodzi na wrocławski rynek usług medycznych - otwarcie nowej
prywatnej kliniki w styczniu. Prace nad uruchomieniem kolejnej placówki
medycznej warszawskiego Lux Medu już trwają

- Chcemy być w każdym dużym mieście - deklaruje Katarzyna Pawłowska, dyrektor
marketingu Lux Medu. - Dla takiej firmy, jak nasza, świadczącej usługi
medyczne dla tzw. dużych klientów, jest to wymóg rynkowy. Musimy zapewniać
opiekę na terenie całego kraju, stąd pomysł na rozbudowę sieci klinik.
Do tej pory klienci Lux Medu korzystali we Wrocławiu z usług lokalnych firm
medycznych, które w razie potrzeby jako podwykonawcy świadczyły opiekę
medyczną na terenie miasta.
Od stycznia 2005 r. będą mogli skorzystać z pomocy lokalnego oddziału. Znajdą
się w nim m.in. specjalistyczne gabinety lekarskie, stomatologiczne i
ambulatorium. Oferta firmy obejmie również m.in. medycynę pracy, wizyty
domowe i coroczny przegląd stanu zdrowia.
- Dzięki nowej klinice łatwiej będzie nam zadbać o klienta, mimo że jej
utworzenie jest dosyć kosztowne - dodaje Pawłowska.
Inwestycja ma wynieść ok. 2,5 mln zł. Wrocławska klinika (ok. 840 mkw.)
będzie się mieścić w budynku Quattro Forum przy ul. Legnickiej.
Lux Med istnieje w Polsce od 1992 roku. To jedna z największych prywatnych
sieci medycznych w Polsce, współpracująca z ponad 150 firmami medycznymi w
ponad 100 miastach. Obecnie z jej usług firmy ok. 200 tys. klientów
indywidualnych i prawie 90 tys. klientów abonamentowych obejmujących
pracowników danego przedsiębiorstwa.
Lux Med stawia przede wszystkim na usługi typu "fee for service" (odpłatność
za wykonane świadczenie). - Część naszych klinik ma podpisane umowy z
Narodowym Funduszem Zdrowia, ale dotyczą one bardzo niewielu usług i w
ograniczonym zakresie - mówi Katarzyna Pawłowska.
Od czerwca 2002 większościowym udziałowcem (72 proc.) Lux Medu jest Luxmed
Holdings Ltd, należący do amerykańskiej firmy inwestycyjnej White Williams
Holdings i funduszu Accession Mezzanine Capital. W ostatnich kilkunastu
miesiącach w rozwój sieci, zakup specjalistycznego sprzętu oraz
infrastrukturę teleinformatyczną firma zainwestowała prawie 18 mln zł. W
ciągu 2-3 lat Amerykanie zamierzają przeznaczyć na ten cel jeszcze ok. 30 mln
dolarów. Efektem są kolejne kliniki - poza wrocławską w styczniu ma zostać
otwarta podobna placówka w Krakowie oraz dwie kolejne w Warszawie. W 2005
roku ruszą także szpitale w Szczecinie i Katowicach. Już teraz do sieci
należą kliniki w Poznaniu, Gdańsku i Łodzi. We Wrocławiu będzie to już
kolejna sieć centrów medycznych, obok m.in. Promedisu, Medicovera czy
EuroMediCare.

Autor: Jakub Żołnierczyk



Temat: Dlaczego pacjenci tak bardzo nienawidzą lekarzy??
Gość portalu: Emma napisał(a):

> Lukumon, nie wierzę, że tak myślisz. Po przeczytaniu Twoich (jedynych
> prawdziwych, bez mycia rąk) komentarzy naprawdę nie wierzę, że mógłbyś być w aż
>
> tak wielkim błędzie. Dobrze wiesz, że NIKT nie podziela Twojej opinii.

wybacz Emmo, ale jak widzę zielonego pojęcia nie masz o tym co OGROMNA WIĘKSZOŚĆ
LEKARZY mówi o tej sprawie, a mówi "powywieszać drani". bez sensu demonizujesz
środowisko, którego prawdziwego oblicza absolutnie nie znasz. nieliczni są tacy
którzy na pierwszy plan wysuwają swoje strachy dotyczące zepsucia opinii i
związanych z tym kłopotów. z reguły są to lekarze starszej daty przyzwyczajeni
do jeszcze nie tak dawno minionej atmosferki bezkarności jaka panowała w naszym
środowisku. ale nawet ci mówią o tym, że ludzie którzy okażą się w tym procesie
winni muszą za to surowo zapłacić. twój sposób myślenia jest pokłosiem
powszechnie panującej opinii, że jeden lekarz nie tylko drugiemu oka nie wykole,
ale i że jesteśmy za tym, żeby kryć jak tylko się da błędy i winy innych
lekarzy, bo potem oni nam mogą pomóc tym samym. a jest to absolutna nieprawda.
większość lekarzy młodego pokolenia uważa, że sądy nad tymi którzy popełniają
błędy i szkodzą pacjentom są jedną z najlepszych metod oczyszczenia środowiska z
szumowin jakie w każdym środowisku się znajdują i przez to mu szkodzą. bo ci
którzy tak myślą - myślą trochę dalej niż jeden krok naprzód. problem jedynie w
tym, żeby zarzuty nie wyglądały tak jak kiedyś "Wiadomości" w TVN gdzie Tomasz
Lis pokazywał ampułkę leku mówiąc przed całą Polską " ... oto kolejny lek
jakiego używano w Łodzi w dużej ilości w karetkach pogotowia, a który jak
ustaliliśmy mógł służyć do uśmiercania pacjentów ..." pokazując ampułkę
Aminofiliny. nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać, bo przecież Lis na debila
nie wygląda, a tak dał się wpuścić.

co do korporacjonizmu który temat ktoś tu poruszył podając za równoległy
przykład środowisko prawnicze to moim zdaniem nasz korporacjonizm w porównaniu z
ich korporacjonizmem to dziecięcy żart. z drugiej strony w Polsce jeden prawnik
przypada na 50 000 mieszkańców, w USA jeden na 200. ale za to w tych samych
stanach ponoć nie masz żadnych szans otworzyć praktyki lekarskiej bez zgody
lokalnej korporacji, a u nas może być stu stomatologów w jednej dzielnicy i ich
ilość ogranicza tylko rynek.

********
Lukumon



Temat: nowinki
Absolwenci Śląskiej Akademii Medycznej najlepsi w Polsce. Podczas Lekarskiego
Egzaminu Państwowego tylko młodzi lekarze z Warszawy mogli się z nimi równać.

Jeszcze do niedawna absolwenci medycyny i stomatologii uzyskiwali prawo
wykonywania zawodu po zdaniu wszystkich egzaminów na studiach i odbyciu
rocznego stażu. Od zeszłego roku muszą zdawać LEP, czyli Lekarski Egzamin
Państwowy.

Absolwenci Śląskiej Akademii Medycznej zażarcie krytykowali wprowadzenie
egzaminu. Okazało się jednak, że byli do niego świetnie przygotowani. Najlepszy
wynik - 182 punkty na 197 możliwych - uzyskała już na pierwszym LEP-ie Elżbieta
Meszyńska z Wydziału Lekarskiego Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach. W
ogólnej klasyfikacji stażyści z ŚAM znaleźli się na trzeciej pozycji.

W tym roku byli jeszcze lepsi. - Średni wynik absolwentów śląskiej akademii to
144,9 punkta. Identycznym rezultatem mogą się pochwalić jeszcze tylko lekarze z
Akademii Medycznej w Warszawie - mówi prof. Stanisław Orkisz, szef Centrum
Egzaminów Medycznych w Łodzi, które przygotowuje LEP i sprawdza jego wyniki.
Prof. Orkisz zwraca uwagę, że mamy jednak nad Warszawą przewagę: egzamin
zdawało 279 absolwentów Akademii Medycznej w Warszawie i siedmiu oblało, a
spośród 316 absolwentów ŚAM nie zdało tylko trzech.

Dla Śląskiej Akademii Medycznej taki wynik to balsam na rany. Uczelnia jest
ogromnie zadłużona i wykładowcy nieraz już wyrażali obawy, że trudności
finansowe odbiją się na jakości nauczania. - Ogromnie się cieszę. Wszystkim
wiadomo o naszych problemach. Tym większa satysfakcja, że z zadania kształcenia
nowych lekarzy tak dobrze udaje nam się wywiązywać - mówi prof. Ewa Małecka-
Tendera, rektor ŚAM.




Temat: Dorn, prawo i sprawiedliwość
Na początku roku kilkudziesięciu lekarzy z regionu łódzkiego wyjechało za
granicę. Szpitale mają problemy z zapewnieniem właściwej opieki pacjentom -
alarmuje "Dziennik Łódzki".

Mirosława Kubasiewicz, jedna z najlepszych specjalistek od mammografii, po wielu
latach pracy odeszła z łódzkiego szpitala im. Kopernika. Zdecydowała się
kontynuować karierę zawodową w Anglii. Z pracy w "Koperniku" zrezygnowało
ostatnio kilku lekarzy, wszyscy wyjechali z Polski.

Podobnie dzieje się w łódzkim "Barlickim", Instytucie Centrum Zdrowia Matki
Polki w Łodzi, szpitalach w Poddębicach, Brzezinach i Głownie. Szpital w
Tomaszowie przeżywa kryzys kadrowy i szuka za pośrednictwem prasy
anestezjologów, pediatry, chirurga i internisty.

- Właśnie wyjechał do Niemiec młody, świetnie zapowiadający się chirurg. Poważne
kłopoty kadrowe mamy na oddziale intensywnej terapii. Żeby funkcjonował, musimy
wynajmować anestezjologów z innych szpitali - mówi Małgorzata Kochan, dyrektor
szpitala w Poddębicach. Jest przekonana, że exodus lekarzy będzie się pogłębiał,
bo pojadą pracować tam, gdzie będą lepiej zarabiać.

Inni dyrektorzy także wynajmują lekarzy. - Robię to od dawna. Inaczej musiałbym
zamknąć szpital - rozkłada ręce Marian Łabędzki, szef ZOZ w Głownie.- Jeśli
lekarz dostaje u mnie do 2,5 tys. zł brutto, a za granicą zarobi dziesięć razy
więcej, to ja nie mam argumentów... - mówi prof. Wojciech Gaszyński, szef
Zakładu Anestezjologii i Intensywnej Terapii w "Barlickim", który właśnie
stracił anestezjologa na rzecz szpitala w Londynie.

Profesor potwierdza, że coraz więcej szpitali sygnalizuje, że anestezjolodzy
uciekają do pracy za granicę, przez co na OIOM-ach coraz trudniej zapewnić
właściwą opiekę pacjentom. Izba Lekarska wydała w ciągu ostatniego roku 1200
zaświadczeń o prawie wykonywania zawodu lekarzom, którzy postanowili wyjechać z
Polski. Najwięcej jest wśród nich anestezjologów, internistów, stomatologów,
lekarzy medycyny rodzinnej i chirurgów.



Temat: Wątki zgłoszone do przeniesienia
16.03.06
Na Warszawę:
- Dobry stomatolog w Warszawie
- dobry dentysta dla dziecka Legionowo lub W-wa
- nawroty infekcji...poszukuje dobrego pediatry..
- wędzidełko-poszukuję dobrego specjalisty
- poszukuje dobrego ortopedy warszawa
- prof. M. Chmielik
- dobry ortopeda poszukiwany(koślawość kolanek)
- Dobry pediatra Warszawa Centrum?
- Dobry neurolog dzieciecy w Warszawie
- dobry pediatra w Luxmedzie, Warszawa
- Dobry pediatra z CM Lim w Warszawie
- szukam okulisty z CZD w warszawie!
- przychodnia - ul. Belgradzka 18

Na Alergię:
- Badanie wykrywające alergię.
- Dziwne wysypki

Na Śląskie:
- Poszukuję dobrego alergologa-pulmonologa na Śląsku
- Szukam endokrynologa dziecięcego na Śląsku !!!!!
- Okulista dziecięcy w Katowicach
- Pediatra Gorzów
- ortopeda
- USG brzuszka 4latka?Katowice/ Bytom- okolice

Na mamę cud:
- worki pod oczami u doroslych

Na dziecko:
- Ile czasu śpią w dzień Wasze dzieci?
- Niejadek co robicie?

Na Wielkopolskie:
- ortodonta w poznaniu
- Dobry, sprawdzony laryngolog w Poznaniu, zna ktoś?
- poznań - pediatra i dentysta

Na dolnośląskie:
- SZPITAL KORCZAKA WE WROCŁAWIU - ODD.IMMUNOLOGICZNY
- Szukam dobrego dermatologa-Wrocław
- szukam dobrego neurologa - Wrocław
- Psycholog dziecięcy we Wrocławiu?
- Dentysta dziecięcy - Wrocław
- Wrocław-gdzie zrobić USG dziecięcego brzuszka?

Na niemowlę:
- nie lubi na brzuszku
- podnoszenie główki-proszę o radę

Na butelkę:
- Bebiko- omneo

Na małopolskie:
- Kraków -szpital im.Narutowicza -wycięcie 3 migdała

Na łódzkie:
- ortopeda z Łodzi

Na podlaskie:
- Gastrolog Białystok

Na zachodniopomorskie
- pomóżcie!!! szukam dobrego ortopedy w Szczecinie

Na kujawsko - pomorskie:
- Nefrolog bydgoszcz




Temat: Szara strefa daje pracę
Mylisz sie okrutne. Kiedys (za PRLu) absolwent DOBREGO technikum mial wiedze i
> UMIEJETNOSCI porownywalne z wiedza niejednego terazniejszego
> absolwenta "magistra inzyniera", a niezadko wieksza (ciach)

Ja swoje LO skonczylem w 2000 roku i byc moze ciezko w to uwierzyc ale PRL byl
bardzo ale to bardzo dawno temu. Moi znajomi jak i ja sam po szkolas srednich
musielismy wlozyc mase serca i wylac wiadra potu aby nazwac sie (moze czasem
nawet na wyrosc) specjalistami w swoich dziedzinach. Kilka przykladow:

1. Kolega po Łódzkiej Politechnice - wydzial chemii - po 2 latach pracy w
zawodzie uznawany jest za specjaliste

2. Kolega po technikum budowlanym - 2 lata w zawodze - uznany za specjaliste

3. Kolezanka po stomatologii - 3 lata w zawodzie - doceniona przez pracodawce i
zrownana z kolezankami pracujacymi w zawodzie od lat

4. Ja sam pracowalem 3 lata i dopiero po tym czasie nie odnosilem wrazenia ze
niektore problemy zawodowe moga mnie z latwoscia przerosnac w niestereotypowych
realizacjach.

> wymaga sredniego, a nie wyzszego wyksztalcenia technicznego.
> Wymaganie "wyzszego wyksztalcenia" do wszystkiego jest polska patologia. O jej
> zrodlach mozna by dlugo... Prawdziwej roboty dla inzynierow jest bardzo
> niewiele, bo to praca nad samej gorze.

Jezeli chodzi o wymaganie wyzszego wyksztalcenia to w cale tak nie jest. Zle
mnie musiales zrozumiec. Ja tylko twierdze na podstawie swoich i kolegow /
kolezanek doswiadczen zawodowych ze specjalista po uczelni / szkole sie nie
jest. Do tego potrzebne jest doswiadczenie zawodowe a nie ksiazki. Moze dlatego
szef mojego dzialu dopiero po 2 miesiacach zapytal sie mnie czy sie ucze i gdzie
a cala rozmowe kwalifikacyjna ograniczyl do przegladniecia osiagniec zawodowych,
praktyk i testu umiejetnosci.

Pozdrawiam i wesolych swiat!



Temat: zaczyna brakowac lekarzy...
zaczyna brakowac lekarzy...
Na początku roku kilkudziesięciu lekarzy z regionu łódzkiego wyjechało za
granicę. Szpitale mają problemy z zapewnieniem właściwej opieki pacjentom -
alarmuje "Dziennik Łódzki".

Mirosława Kubasiewicz, jedna z najlepszych specjalistek od mammografii, po
wielu latach pracy odeszła z łódzkiego szpitala im. Kopernika. Zdecydowała
się kontynuować karierę zawodową w Anglii. Z pracy w "Koperniku" zrezygnowało
ostatnio kilku lekarzy, wszyscy wyjechali z Polski.

Podobnie dzieje się w łódzkim "Barlickim", Instytucie Centrum Zdrowia Matki
Polki w Łodzi, szpitalach w Poddębicach, Brzezinach i Głownie. Szpital w
Tomaszowie przeżywa kryzys kadrowy i szuka za pośrednictwem prasy
anestezjologów, pediatry, chirurga i internisty.

- Właśnie wyjechał do Niemiec młody, świetnie zapowiadający się chirurg.
Poważne kłopoty kadrowe mamy na oddziale intensywnej terapii. Żeby
funkcjonował, musimy wynajmować anestezjologów z innych szpitali - mówi
Małgorzata Kochan, dyrektor szpitala w Poddębicach. Jest przekonana, że
exodus lekarzy będzie się pogłębiał, bo pojadą pracować tam, gdzie będą
lepiej zarabiać.

Inni dyrektorzy także wynajmują lekarzy. - Robię to od dawna. Inaczej
musiałbym zamknąć szpital - rozkłada ręce Marian Łabędzki, szef ZOZ w
Głownie.- Jeśli lekarz dostaje u mnie do 2,5 tys. zł brutto, a za granicą
zarobi dziesięć razy więcej, to ja nie mam argumentów... - mówi prof.
Wojciech Gaszyński, szef Zakładu Anestezjologii i Intensywnej Terapii
w "Barlickim", który właśnie stracił anestezjologa na rzecz szpitala w
Londynie.

Profesor potwierdza, że coraz więcej szpitali sygnalizuje, że anestezjolodzy
uciekają do pracy za granicę, przez co na OIOM-ach coraz trudniej zapewnić
właściwą opiekę pacjentom. Izba Lekarska wydała w ciągu ostatniego roku 1200
zaświadczeń o prawie wykonywania zawodu lekarzom, którzy postanowili wyjechać
z Polski. Najwięcej jest wśród nich anestezjologów, internistów,
stomatologów, lekarzy medycyny rodzinnej i chirurgów.
www.esculap.pl/main/news.html?news=12177




Temat: Wątki zgłoszone do przeniesienia
16.10.2006
Na dolnośląskie:
- Gdzie robią wymaz na chlamydię w Wrocławiu???
- Przychodniaul.Nowodworska –Wrocław
- chirurg Wrocław
- Pediatra Wrocław
- Endokrynolog- Wrocław
- Stomatolog dziecięcy- Wrocław

Na niemowlę:
- Nocnik
- Raczkowanie
- Nieśpiący maluch.....Zmęczeni rodzice!!!
- Czy Bebe Confort Loola jest na liscie ?
- pozycja półleżąca
- zasypianie
- Problem ze snem nie wiem co mam juz robic
- ciężkie noce
- kiedy złośc matki wpływa na dziecko
- Zęby mleczne
- nie chce dac polozyc sie na wznak
- Pomocy!!!wrzeszcące dziecko
- waga niemowlęcia
- kłopoty z jedzeniem
- idzie noc i się boję...
- Czy ktoś tak miał - krzyk dziecka?
- Układanie do snu

Na CiP:
- Specyfiki na odpornośc w ciąży – PILNE
- Szczepionka pgrypie a ciaza ?

Na podlaskie:
- Bialystok-gdzie wymaz z gardla, trzeci migdal
- rehabilitacja bialystok

Na lubuskie:
- pediatra-gorzów wlkp. i okolice- proszę o pomoc

Na zachodniopomorskie:
- jaki ortopeda w Koszalinie
- poszukuję dobrego gastrologa w Szczecinie
- Zabieg wnętrostwa
- ortopeda szczecin

Na Warszawę:
- Laryngolog dziecięcy-Warszawa
- Laryngolog - Warszawa, dobry, sprawdzony
- Pilnie dobry chirurg z W-wy potrzebny, polecicie?
- Pediatra w Medicover Warszawa
- Pediatra poszukiwany na terenie Warszawy!!!
- gdzie szczepionka przeciw grypie "junior" w warsz
- dr Bruhl - ktoś zna w Warszawie
- Instytut Psychiatrii i Neurologii
- Neurolog
- pediatra na Ostrołęckiej
- dr Pawlęga - ktoś zna /Warszawa/
- Lekarze z Damiana Pomóżcie!
- dr Zaborowski – laryngolog
- okulista
- Gdzie w Warszawie buty "Postępu"?
- Ortopeda dr Kowalczuk
- Ortopeda "na skierowanie" w Warszawie
- U kogo usg bioderek?
- ortopeda w Warszawie
- Gdzie w W-wie zbadam owsiki?
- okulista dla dziecka Warszawa
- laryngolog dzieciecy w warszawie
- Dobry Pediatra w Damianie
- Sprowadzanie jądrerka-zabieg Niekłańska?
- szukam dobrego chirurga dziecięcego działdowska
- Szukam dobrego ginekologa dziecięcego z Warszawy
- Dobry pediatra BEMOWO
- Dobry Nefrolog/Urolog-Warszawa
- szukam ortopedy OD STÓP - płaskostopie W-A!!
- dobry pedodonta w Warszawie

Na wielkopolskie:
- dr Timler - ortopeda w Poznaniu..czy ktoś zna?
- szukam dobrego ortopedy w Poznaniu
- Homeopata w Poznaniu
- Neurolog pilnie poszukiwany w Poznaniu

Na karmienie piersią:
- Jak odstawić od piersi - od kiedy przespane noce?

Na pomorskie:
- rehabilitacja niemowląt Gdańsk
- Laryngolog - Trójmiasto - naprawdę dobry – szukam
- Gastrolog dziecięcy Trójmiasto - pilnie szukam

Na małopolskie:
- logopeda w Krakowie - doradzcie jakiegoś
- Dobry ortopeda w Krakowie
- Proszę o pomoc!!!
- pediatra z powołania - Kraków?????!!!!!!
- urolog dziecięcy kraków
- niedowidzenie - leczenie w Krakowie
- neurolog dziecęcy –KRAKÓW

na łódzkie:
- wycinanie migdałów-Łódź
- Stomatolog dla 4-latka w Łodzi
- Neurolog dziecięcy Łódź- Pabianice

na mazowieckie:
- Dr Gruchalski

na śląskie:
- szukam dobrego pediatry z Katowic
- Gdzie w Katowicach Infanrix Hexa?

Na dziecko:
- mowa dwulatka
- jak mało jedzenia wystarcza waszym dzieciom?
- budzi się w nocy
- Od kiedy dziecko chodzi??
- troche smieszne pyt.o zeby
- Pomocy nie chce jeśc!
- pasta do zębów dla 8_latka
- Strach przed nocnikiem
- 5 latek mówi że nie widzi.Krzyk o uwagę?!
- krzyk i strach przed rozbieraniem i spaniem
- Jak zachęcic do jedzenia warzyw i owoców?
- dziwny oddech i niespokojny sen u prawie dwu latka

na salon:
- Nawilżanie powietrza

na prawo i pieniądze:
- Szukam osób znających polskie prawo –NFZ

na alergie:
- Nietolerancja laktozy- proszę o pomoc!
- uczulenie na chusteczki do pupy? czy to możliwe?
- Dziecko bezglutenowe
- Z alergikiem na basen?
- Czy jest ktoś tu z dzieckiem uczulonym na roztocza
- odczulanie 5 latka na trawy-czy sa tu tacy?
- Pytanie o uczulenie u niemowlaka
- krtań -alergia??????



Temat: Łódź - będzie kilkanaście luksusowych hoteli.
Łódź - będzie kilkanaście luksusowych hoteli.
lodz.naszemiasto.pl/gospodarka/780819.html
Łódź dysponuje niewiele ponad 1,5 tys. miejsc hotelowych. Do końca dekady ich
liczba może się zwiększyć o tysiąc łóżek, a w kolejnych latach sięgnąć 4 tys.
Większość planowanych inwestycji to obiekty luksusowe, 5- i 4-gwiazdkowe. Choć
pierwszy z nich, śródmiejski Hilton, już na starcie ma poślizg...

Na razie miejsc jest tak mało, że kiedy w Łodzi odbywają się większe imprezy
typu festiwal Camerimage czy targi stomatologiczne, goście lokowani są nawet w
miejscowościach odległych o kilkadziesiąt kilometrów. Kłopot jest także z
bardziej wymagającymi klientami.

W drugiej metropoli Polski nadal nie ma luksusowego hotelu. Kilka lat temu
pisarz Erich von Däniken odmówił noclegu w Łodzi. Konieczne było dowożenie do
stolicy. Podobnie jest z gwiazdami Camerimage.

Śródmiejski Hilton to na razie jedyna pewna 5-gwiazdkowa propozycja hotelowa w
Łodzi. Opóźnia się jednak rozpoczęcie prac. Zamiast zapowiadanego wyburzenia
kamienicy u zbiegu ul. Piotrkowskiej i al. Mickiewicza, inwestor walczy z
dokumentacją i podwykonawcami. - Najwięcej problemów mamy z firmami, których
instalacje biegną w ziemi - zauważa Jarosław Olszowy, wiceprezes Bacoli
Properties, budującego hotel.

Nie wygląda więc na to, aby kamienica, która stoi na "Hiltonowej" działce,
została wyburzona przed pierwszymi mrozami. Raczej na wiosnę, choć podczas
podpisania aktu notarialnego mówiono o końcu tego roku.

Po niemal dekadzie zastoju i zmianie sześciu właścicieli ruszyła budowa hotelu
(o pierwotnej nazwie Borowiecki) u zbiegu ul. Radwańskiej i Piotr-kowskiej.
Warszawska firma Eurocape PIA zapowiada podniesienie konstrukcji do pięciu
pięter i uzyskanie 4-gwiazdkowego standardu. Na dwóch najwyższych
kondygnacjach zaplanowano apartamenty. Hotel ozdobi, widoczny z ulicy, ogród
na wysokości III piętra.

Kolejnym inwestorem z "ambicjami" jest austriacka grupa Warimpex, chcąca
zaadaptować kilka pięter dawnej przędzalni Poznańskiego w kompleksie
Manufaktura. Oprócz hotelu Andels znajdzie się tam centrum konferencyjne.
Ciekawostką są minimieszkania w części hotelowej. Apartamenty z kuchnią mają
służyć klientom zatrzymującym się w Łodzi na dłużej. - Hotel ma oferować także
ogromną salę balową na 400 par i basen na dachu - opisuje plany austriackiego
inwestora Martyna Podsędkowska.

Kolejny hotel pod czterema gwiazdkami stanie w dawnej fabryce Wilhelma
Lorkensa przy al. Kościuszki 33/35. Reler Inwestycje planuje około 150 pokoi,
kilka sal konferencyjnych i basen. - Zachowaliśmy stary fabryczny komin.
Został odrestaurowany i będzie ozdobą kompleksu - zapowiada Elżbieta Wojsa,
przedstawicielka hiszpańskiego inwestora.

W minionym tygodniu spółka Aquapark Łódź ogłosiła budowę 4-gwiazdkowego Hilton
Garden Inn w parku na Zdrowiu. Hotel z 200 pokojami połączony zostanie krytą
promenadą z aquaparkiem.

Luksusowy hotel to także część planu przebudowy terenów po dawnych zakładach
Uniontex. Firma Opal zamierza zbudować hotel z dużym centrum konferencyjnym.
Budynek o nowoczesnej konstrukcji ma wyłonić się kilka metrów za zachowanym,
zabytkowym murem przędzalni Scheiblera.

Czterema gwiazdkami jest także zainteresowana międzynarodowa sieć Novotel,
która zamierza postawić hotel na łódzkim Manhattanie.

Dla władz miasta to wszystko za mało. Przygotowywana jest seria przetargów na
sprzedaż działek pod budowę nowych hoteli o wysokim standardzie.

- Łódź jest bardzo poszkodowana z powodu braku miejsc hotelowych - mówi Marek
Lisiak, architekt miasta. - Myślę, że budowa większej liczby hoteli, zwłaszcza
4-gwiazdkowych jest w pełni uzasadniona.

Według założeń łódzkich urbanistów, kolejne hotele4-gwiazdkowe mogą powstać
m.in. na terenach przylegających do Międzynarodowych Targów Łodzkich przy ul.
Wólczańskiej, na tyłach działki zajmowanej przez biurowiec Philipsa przy al.
Piłsudskiego oraz na ul. Zachodniej (pomiędzy Zieloną a Więckowskiego) w
miejscu wyburzonych kamienic.

Atrakcyjnie wygląda też 3-hektarowy teren nieopodal pl. Niepodległości, w
miejscu, gdzie dziś rozbijane są wielkie namioty, gdy cyrk gości w naszym mieście.

Szczególne miejsce wśród ofert ma parcela po zachodniej stronie placu
Dąbrowskiego. Tu ma szansę stanąć drugi w Łodzi obiekt 5-gwiazdkowy. Przetargi
na sprzedaż tych terenów zostaną przeprowadzone najprawdopodobniej w przyszłym
roku. Jak na razie, najwięcej miasto zarobiło na sprzedaży półhektarowej
działki pod budowę Hiltona - 18,1 mln zł.
Marek Machwitz - Dziennik Łódzki



Temat: Wątki zgłoszone do przeniesienia
16.05.06
Na alergię:
- Do Mam dzieci - alergików!!!
- uczulenie?
- Na co są uczulone wasze dzieci ?
- Czym posmarować chlebek - uczulenie na masło
- jakie są objawy alergii na pylki - poradźcie
- krostki od miesiąca co to może być?

Na Warszawę:
- chiurg dziecięcy W-Wie!!!!!!!!!!!
- tomografia w CZD
- ortopeda w Wa-wie.
- Pytanie o d. rafała Baranowskiego pediatrę ?
- dermatolog dziecięcy w Warszawie - gdzie?
- stomatolog dziecięcy w warszawie - bardzo proszę
- rehabilitant do stóp końsko-szpotawych w w-wie
- Laryngolog w Warszawie - dobry
- Dobry ortopeda w W-wie.
- Pediatra w Lux-medzie?
- Pulmunolog dziecięcy Warszawa - pomóżcie!
- Okulista W-wa- 2,5 latek z zezem
- Wycinanie trzeciego migdałka w Klinice Damiana ?
- Okulista dziecięcy w Warszawie
- czy ktoś oprócz dr. M jest w Warszawie
- Ozonowanie mleczaków w Warszawie
- Dentysta dla 5 letniej ZUZI - gdzie takowy w WAWA
- szukam dobrego psychologa dla 6 latka w Wawie
- lekarze w Enelmedzie w Warszawie
- logopeda z warszawy dka 5 letniego dziecka
- stomatolog warszawa
- Gdzie w W-wie okularki dla 14-sto miesięczniaka???
- Operacja wnętrostwa na Niekłańskiej w W-wie?
- czy operacja tylko w Krajmedzie?
- znacie dobrego ortopedę
- do wszystkich mam dzieci z wadą wzroku W-wa
- poszukuje pediatry z okolic Pl.Hallera(bezplatnie)
- dr. Artur Zawadzki z Enelmedu
- immunologia w warszawie
- Warszawa- ortodonta

Na dziecko:
- białe czy ciemne pieczywo dla rocznego dziecka
- co na slonce dla roczniaka
- **prosze o pomoc**********************
- co robic gdy nie chce robic na nocnik

Na dolnośląskie:
- szukam neurologa - Wrocław (wzmożone nap. mięśn.)
- Wrocław-owsiki
- czy ktoś zna dobrego neurologa?

Na małopolskie:
- Ginekolog dziecięcy-Kraków
- Kraków- Prokocim - Urologia dziecięca!!! poradzcie
- ortopeda dzieciecy w Krakowie
- Stomatolog dziecięcy- Kraków
- Okulista dzieciecy w Krakowie-dobry

Na zachodnio pomorskie:
- Operacja wnętrostwa-Szczecin

Na łódzkie:
- dobry dentysta w Łodzi
- okulista dziecięcy-Łódź
- Pediatra z POZ-u WAM w Łodzi- znacie???
- gdzie usune ambulatoryjnie bez lezenia 3 migdal?
- proszę o pomoc!

na pomorskie:
- szukam dobrego neurologa dziecięcego z Trójmiasta
- gdzie w Gdańsku zrobić badanie - wiek kostny?
- Szpital w Gdańsku
- Dobry okulista dla 2,7letniego malucha w Gdańsku

na śląskie:
- Poszukuje kontaktu - ortopeda dr Pasierbek - Śląsk
- szukam dobrego prywatnego pediatry - Tychy
- Chirurg dziecięcy w Tychach?
- Szukam Laryngologa!!!

Na CiP
- leki przeciwastmatyczne w ciąży a zdrowe dziecko

Na niemowlę:
- rozwój dwumiesięcznego dziecka POMOCY

na wielkopolskie:
- Okulista dziecięcy Poznań - PILNE !!!
- poznań - badanie kału

na emamę:
- zrobiło mi się przykro..

Na karmienie piersią:
- Zapalenie piersi... Pomóżcie

pozdrawiam




Temat: I po Korczaku
Korczak - reaktywacja?
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/801025.html
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Nie ma dramatu, jeśli chodzi o opiekę pediatryczną nad najmłodszymi pacjentami z
Łodzi i okolic , przekonują urzędnicy odpowiedzialni za politykę zdrowotną w
Urzędzie Marszałkowskim w Łodzi. Mimo że najprawdopodobniej do końca roku
przestanie istnieć 70 łóżeczek dziecięcych w likwidowanym ośrodku pediatrycznym
im. Korczaka, a pediatrzy z innych szpitali dziecięcych mówią, że na ich
oddziałach powoli zaczyna być ciasno.

Wczoraj w Urzędzie Marszałkowskim zwołano nadzwyczajne spotkanie dyrektorów
szpitali dziecięcych oraz placówek, które mogą przejąć opiekę nad małymi
pacjentami po likwidacji łóżek w "Korczaku".

- Te łóżeczka nie znikną, tylko zostaną przeniesione do kilku innych placówek -
uspokaja Dorota Łuczyńska, dyrektor Departamentu Polityki Zdrowotnej w Urzędzie
Marszałkowskim. - 20 łóżeczek noworodkowych zostanie przeniesionych do szpitala
im. Madurowicza, gdzie w najbliższym czasie zostanie wyremontowany jeden
oddział. Kilka łóżek przejmie szpital w Zgierzu, z kolei zakaźne łóżka dziecięce
będą też w szpitalu im. Biegańskiego. Klinikę prof. Zemana wchłonie
prawdopodobnie Centrum Zdrowia Matki Polki, a opiekę stomatologiczną nad
dziećmi, które muszą być znieczulane przez anastezjologa, klinika przy ul.
Czechosłowackiej.

Co z personelem likwidowanego szpitala? Według Wojciecha Szrajbera, dyrektora
szpitala im. Kopernika, do którego szpital dziecięcy przy ul. Piłsudskiego
został włączony w 2003r. przy okazji fuzji dwóch placówek, nie będą mieli oni
problemów z zatrudnieniem.

- Wiele osób znajdzie pracę w Koperniku, na przeniesionym tam oddziale - mówi
Szrajber. - Inni nie powinni mieć żadnych problemów z zatrudnieniem, bo
specjalistów dziecięcych zaczyna dramatycznie brakować.

Według dyrektora Szrajbera, decyzja o likwidacji placówki nie jest jeszcze
przesądzona . - Szpital nie będzie mógł pracować normalnie od 1 stycznia, bo na
etatach mamy zatrudnionych zaledwie 5 anastezjologów dziecięcych, którzy muszą
dzielić dyżury między chirurgię dziecięcą przeniesioną do szpitala im. Kopernika
i dawny szpital im. Korczaka. W tej sytuacji musieliby zabezpieczyć 60 dyżurów w
miesiącu, a to jest fizycznie niemożliwe. Daliśmy ogłoszenie, że poszukujemy
anastezjologów dziecięcych, ale na razie nikt nam nie odpowiedział.

W stosunku do szpitala "Korczaka" powstał jeszcze w urzędzie drugi pomysł - na
partnerstwo publiczno-prywatne.

- Rewitalizacja zabytkowych budynków kosztowałaby około 50 milionów złotych, na
to nie mamy pieniędzy w budżecie - mówi Elżbieta Nawrocka, wicemarszałek
województwa odpowiedzialna za politykę zdrowotną. - Ale przecież są inne
rozwiązania. Choćby zmiana statusu prawnego tak, by szpital przeszedł częściowo
w ręce prywatnego właściciela, ale nadal miał umowę z Narodowym Funduszem
Zdrowia i mógł bezpłatnie leczyć małych pacjentów, a jednocześnie zachowałby
swoją historyczną funkcję w opiece nad dziećmi.

Według urzędników, partnerstwo publiczno-prywatne daje większą możliwość
pozyskiwania pieniędzy unijnych na rewitalizację zabytkowych budynków i
przystosowanie ich do norm europejskich.

Czy zatem szpital ufundowany przez rody fabrykanckie dla biednych łódzkich
dzieci może stać się szpitalem niepublicznym? Urzędnicy zapowiadają, że takie
rozwiązania będą jeszcze przedmiotem dyskusji.
/>>>>>>>>>>>>>>>>>>>



Temat: Trwa koniunktura na usługi medyczne
Abonament w cenie

Niemal w całości na współpracy z firmami opiera się działalność firmy
Medicover, która ma 14 centrów medycznych w dziewięciu największych miastach
Polski. Dodatkowo ma też w Warszawie centrum rehabilitacji. Obsługuje 3 tys.
firm, czyli około 150 tys. osób. Miesięczny abonament kosztuje od 100 do 1000
zł. - Pakiet podstawowy daje dostęp do lekarzy rodzinnych i specjalistów oraz
do badań diagnostycznych i zabiegów rehabilitacyjnych. W ramach najdroższego
pakietu można jechać nawet na planowe operacje do USA - wylicza Malinowski.

Lux Med obsługuje ponad tysiąc firm i 175 tys. klientów korporacyjnych oraz ok.
250 tys. indywidualnych. Ceny pakietów oscylują w przedziale od 105 zł do 380
zł.

W LIM klienci korporacyjni generują 75 proc. obrotów. Spółka ma ich 105 tys.
Pozostałe 25 proc. obrotów to zasługa 150 tys. pozostałych pacjentów.
Standardowy pakiet (80-140 zł - w zależności od liczby pracowników) obejmuje
przewozy karetką, wizyty domowe, obsługę w zakresie medycyny pracy, konsultacje
u wszystkich specjalistów, badania laboratoryjne, większość badań
diagnostycznych. Pakiet upoważnia też do 10-proc. zniżki na usługi
stomatologiczne i zabiegi w ramach tzw. chirurgii jednego dnia. W cenie jest
szczepionka przeciwko grypie.

- Abonamenty medyczne, oczywiście uzależnione od stanowiska, to istotny element
wynagrodzenia i uznania pozycji pracowników - mówi Paweł Kwiatkowski, rzecznik
Kompanii Piwowarskiej, firmy, która współpracuje ze spółką Falck. - Oferta
opieki medycznej podnosi też naszą atrakcyjność jako pracodawcy - zaznacza
Kwiatkowski.

Fundusz na przynętę

Choć centra medyczne swoją działalność opierają w dużej mierze na klientach
korporacyjnych, chętnie przyjmują też pacjentów, którzy abonamentów nie mają.
Ceny tych są wyższe niż w prywatnych gabinetach. Na przykład wizyta u
ginekologa kosztuje od 80 do 150 zł, w zależności od miasta (najdrożej jest
oczywiście w Warszawie) i od stopnia naukowego lekarza.

"Zwykłych" klientów do firmy przyciągają często kontrakty z NFZ - współpracuje
z nim LIM, Lux Med i Enel-med. W szpitalu Enel-med nożna np. w ramach kontraktu
wyciąć tzw. trzeci migdał. Ale jeśli ktoś zechce poddać się zabiegowi
prywatnie, zapłaci 1,4 tys. zł, dwa razy drożej niż w prywatnym gabinecie w
Poznaniu. Chętnych na zabiegi szpitalne jednak nie brakuje, bo Enel-med już
zastanawia się nad budową kolejnego szpitala. Plany na przyszły rok - kolejne
centra medyczne we Wrocławiu, Krakowie, Łodzi i Trójmieście. Na ten cel w 2006
r. Enel-med chce przeznaczyć 30 mln zł. CM LIM chce w 2007 r. otworzyć nowe
przychodnie w Łodzi, Katowicach, Trójmieście i Warszawie. Szuka też lokalizacji
w Krakowie i Wrocławiu.

Budowę szpitali planuje Lux Med i Medicover. Lux Med chce inwestycję za 80-100
mln zł ukończyć w 2008 roku - będzie to wieloprofilowa placówka na 150 łóżek (z
możliwością powiększenia ich liczby do 250) z przychodniami i pracowniami
diagnostycznymi.

Medicover z kolei do 2009 roku uruchomi w Wilanowie pierwszy w Polsce prywatny
pełnoprofilowy szpital za 30 mln euro. - Będzie w nim nawet neonatologiczny
oddział intensywnej opieki medycznej - zaznacza Malinowski. W żadnym innym
prywatnym szpitalu w Polsce takiego oddziału nie ma.

Będzie jeszcze lepiej?

Od 1 stycznia prawdopodobnie zmienią się przepisy dotyczące finansowania
prywatnej opieki medycznej. Stanie się tak, jeśli Sejm przyjmie proponowane
przez Ministerstwo Finansów zmiany w ustawach o PIT i o CIT. Wówczas pracodawca
będzie mógł wliczyć w koszty wszystkie wydatki poniesione na opiekę medyczną
swoich pracowników. A niepubliczne spółki medyczne już zacierają ręce.




Temat: o co chodzi?
Witaj Klara
kiara6 napisała:

> oczywiście mojej tarczycy, od roku zdjagnozowane hashimoto jestem
> pod kontrolą lekarza dr.Mucha z Łodzi, jest dużo lepiej niż było na
> początku, ale..., no właśnie zawsze musi być jakieś ale.

Jeden rok od rozpoczecia leczenia to nie jest dlugo.

> Mniej więcej co 3 do 4 tygodni pojawia się ból za prawym uchem,
> póżniej boli mnie cała prawa strona włącznie z tarczycą,

Tak mam i ja od poczatku mojej choroby.
A co jest przyczyna to pomimo wielu badan i odwiedzeniu wielu specjalistow
(stomatolog, laryngolog, neurolog) nie wiem w dalszym ciagu.
Moze to jest jakies dzialanie przeciwcial (przeciez na miesnie tez one zle
dzialaja u niektorych z nas wiec czemu nie na te nawracajace bole)?

> kończy się
> to podwyższeniem dawki tyroksyny,

Podwyzszanie w ciemno bez badan to jest blad.

> później znów jakiś czas dobrze i
> tak od dwóch lat( pierwszy rok bez diagnozy, lekarz pierwszego
> kontaktu-antybiotyki).

Nastepny blad antybiotyki na bol. Ale na poczatku tez wielu lekarzy mnie tak
leczyli.
Chociaz musze powiedziec ze przy infekcjach tez mam takie dolegliwosci.

>Wyniki przy dawce letrox 75/75,
> TSH 1,24 04-4,2
> FT3 2,81 2,57-4,43 13%
> FT4 1,66 0,93-1,7 95%

Mialas bardzo niskie fT3. Moze to jest przyczyna.

> Zaczełam brać selen 100 i żelazo 100, na cztery tygodnie miałam
> spokój czułam się super.

Jesli mialas niedobor zelaza to dobrze ze je wzielas.

> Teraz znów ból za uchem do 75 letroxu
> dodałam 6,25 na dobę.

Zwiekszanie dawki bez zrobienia wczesniej wynikow - to blad.

> Większą dawkę biorę około 2 tygodni nie mam
> objawów nadczynności ale też ból nie minął ( nie jest straszny ale
> bardzo męczący no i oczywiście samopoczucie też gorsze ale do
> wytrzymania). Nowe wyniki będę miała w czwartek.

Znowu blad - robienie wynikow po 2 tygodniach od zwiekszenia dawki.
Moze te bole to wynik rzutu choroby? tez nie wykluczone.

> Ile razy ta
> sytuacja będzie sie jeszcze powtarzać zanim np. na półroku lub na
> dłużej zapomnę o tarczycy?

Nie umie Ci odpowiedziec. Jak juz pisalam mam tak samo.
Obecnie tez mam bol ucha i zatkany nos (bez kataru). Bola mnie tez wszystkie
zaby i mam znowu opuchniete oko. To wszystko bardzo boli. Odczekam pare dni, bo
moze to jakas infekcja i jak nie przejdzie to tez zrobie kontrolne badania i
ogolne tez zeby zobaczyc czy nie mam jakiegos stanu zapalnego.
Przy takiej zmiennej pogodzie jak mamy to bardzo szybko o infekcje.

> Czytam forum i wiem, że niektóre z was
> tez miały powiększone węzły chlonne i częste infekcje, ale na
> początku, myślałam, że początek mam za sobą.

No moj poczatek leczenia to juz 12 lat.

Jak juz oddalas krew do badan to wpisz za pare dni tutaj swoje wyniki.
Jesli nie pobralas to zrob tez jeszcze dodatkowo chociaz OB, leukocyty i CRP.
Za duzo Cie nie pocieszylam, ale wiedz ze nie jestes sama.
Pozdrawiam Rosteda




Temat: Reforma ...lekarzy!
Czyżby kasy dla lekarzy?
Kraj
PAP, MD /2004-01-16 16:00:00

Projekt kas fiskalnych dla lekarzy

Instalowanie kas fiskalnych w gabinetach lekarskich oraz reaktywację Kas
Chorych przy zachowaniu Narodowego Funduszu Zdrowia proponuje w swoim projekcie
stowarzyszenie "Obywatelska Polska".

Projekt przedstawiono w piątek w Łodzi podczas konferencji "Konkurencyjność
warunkiem efektywności zarządzania w systemie ochrony zdrowia". Według autorów
projektu, wprowadzenie kas fiskalnych do gabinetów lekarskich ograniczy tzw.
szarą strefę.

Zdaniem członków stowarzyszenia, w Polsce należy zmienić system ochrony
zdrowia. "Musi być system, w którym są rejestrowane potrzeby, usługi i
transakcje w ochronie zdrowia i musi to być system, który ma sześć źródeł
finansowania. Te źródła to składka na powszechne ubezpieczenie zdrowotne,
ogólny system podatkowy, prywatne ubezpieczenie, współpłatność pacjentów,
prywatna opieka zdrowotna i prywatny kapitał inwestycyjny. Zespół tych sześciu
źródeł powoli nam, nie podnosząc podatków, zasilić system ochrony zdrowia w
sposób racjonalny" - powiedziała Elżbieta Hibner, która była m.in.
wiceministrem zdrowia w rządzie Jerzego Buzka.

Jej zdaniem, Narodowy Fundusz Zdrowia powinien pozostać, ale mieć inne zadania.

"NFZ nie powinien dysponować tak wielką kwotą pieniędzy jak obecnie. Naszym
zdaniem, powinien dysponować kwotą w wysokości 4-5 procent składki i miałby
realizować zobowiązania państwa dotyczące bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli -
np. szczepienia ochronne czy opiekę dla dzieci i osób starszych. Bardziej
skomplikowanym leczeniem powinny zająć się Kasy Chorych jako profesjonalne
instytucje finansowe, w których Polacy będą ubezpieczać się ponad poziom
minimum" - dodała Hibner.

Stowarzyszenie zamierza prowadzić debatę na temat zmiany systemu opieki
zdrowotnej. Do końca lutego członkowie "Obywatelskiej Polski" będą
przeprowadzać wśród Polaków ankiety dotyczące propozycji zmian w systemie.

"Obywatelska Polska" jest inicjatywą kilkudziesięciu obywateli -
przedstawicieli wolnych zawodów, liderów samorządu terytorialnego,
przedsiębiorców oraz przedstawicieli środowisk twórczych z całego kraju. Do
pierwszego spotkania doszło 10 maja 2003 r. w Instytucie Jana Pawła II w
Krakowie. Uczestnicy seminarium zdecydowali wówczas o zawiązaniu Komitetu
Założycielskiego Stowarzyszenia - odpowiedzialnego za jego dalszy rozwój i
funkcjonowanie. Podjęto wówczas decyzje o uroczystej inauguracji działalności
Stowarzyszenia z dniem 11 czerwca 2003 r., w czwartą rocznicę wystąpienia Jana
Pawła II w polskim parlamencie.

Już mi "żal" stomatologów - ile to podatku zapłacą!
Wyrwizęby - dobrze im tak!



Temat: z czym kojarzy się swam zczecin?
Gość portalu: Smutas napisał(a):

> zaryzykuje teze, ze konglomerat spoleczenstw zamieszkujacy szczecin i okolice
> jest przedsiebiorczy (ilosc podmiotow gospodarczych) i stosunkowo dobrze
> wyedukowany (ilosc osob studiujacych). jednak, proste rezery wynikajace
> z tego faktu zostaly wyeksploatowane. recesja lat ubieglych doskonale wskazala
> na slabosc tych zasobow. caly czas bede bazowal na przykladach innych
regionow,

W Szczecinie poki co place sa na 5 miejscu w kraju, po Warszawie, Poznaniu,
Gdansku i Wrocku. Myzle ze to niezly wynik, szczegolnie ze wyprzedzamy Krakow i
Lodz.

> ktore dzialajac w podobnych warunkach poczynily ogromne postepy, utrzymaly
> dotychczasowe pozycje i rozwijaly swoj potencjal. jestem jak najdalszy od
> gloszenia manifestow politycznych, ale nasze wladze samorzadowe, wojewodzkie,
> poslowie - popelnily caly szereg kardynalnych bledow i zaniedban. oddanie
> energetyki, gazownictwa, autostrady a3, porta-holding. przez 15 lat nie
> wybudowano ani jednego znaczacego zakladu produkcyjnego w miescie i okolicach.

To prawda. Ale nie tedy droga. Wymienione zaklady (poza Porta) wszystkie
nalezaly do panstwa. To nie byla wlasnosc prywatna ani akcyjna.
A teraz popatrzmy inaczej. Do czego sa mi potrzebne dzialania wladz, Jurczyk,
wojewoda itp. jesli chce otworzyc firme sowtware'owa, prywatna klinike,
outsorcingowac calling centre, podpisac umowy z niemieckimi kasami chorych na
leczenie stomatologiczne pacjentow, badz z niemieckim ubezpieczalniami na
naprawy aut? Jak moga mi pomoc wladze jesli ruszam z biurem projektowym i
szykuje realizacje inzynierskie dla Holandii, otworzyc wellness hotel, albo
produkowac reklamowki tv???

W kazdym z powyzszych przypadkow wladze moga mnie na pewno dobic dajac ulgi
podatkowe zagranicznej konkurencji.

Trzeba sobie wybic z glowy 2 podstawowe mity. Ze zatrudnienie to fabryka, hale
i tasma (przemysl sie juz konczy. mamy ere uslug). Dwa - ze istnieje tylko
rynek w Polsce.
3 landy lezace przy Szczecinie - Brandenburgia, MV i Berlin maja wieksze PKB
niz cala Polska! Znajdujemy sie w jednym z niewielu miejsc w Europie gdzie na
przestrzeni 150 km autostrady roznice w placach siegaja od 1:3 (dla
niewykwalifikowanych) po 1:5 (dla specjalistow!). Jest to jak worek zlotych
monet lezacy pod nogami. Nie ma komu sie po niego schylic. I to na pewno nie
jest wina Jurczyka!!!

> powiadasz, ze inwestorzy zewnetrzni nie dziela sie z pracownikami. to prawda.
> ale jakie to ma znaczenie ?

Ma to fundamentalne znaczenie. Kapital plynie do wlascicieli, a oni wydaja go w
miejscu zamieszkania. Czy to budujac sobie nowa rezydencje, inwestujac, czy
sponsorujac kluby sportowe, czy tez dzialajac charytatywnie (vide Kulczyk).
Wlasnie dlatego Szczecin niemiecki byl taki jaki byl - bo mieszkali w nim
wlasciciele firm. To oni fundowali parki, wieze widokowe, sponsorowali kluby,
muzea i domy starcow. Miasto jest bogate bogactwem swoich mieszkancow.

> wraz z pojawieniem sie zakladu pracy - nie tylko
> pojawija sie niskoplatne miejsca pracy, ale takze praca dla kadry
inzynieryjnej
> (jestem jej przedstawicielem), menedzerskiej, pojawia sie cala masa powiazan
> biznesowych i kooperecyjnych. ale ty o tym wszystkim wiesz, tylko oderwany od
> rzeczywistosci snujesz opowiastki o korei i niemczech.

Wlasnie pracujac w Niemczech i USA zrozumialem doskonale jak sie patrzy na
kraje typu Meksyk czy Bangladesz. Jak VW buduje hale w Polsce to nie po to zeby
opracowywac nowe projekty samochodow, silnikow, badac nowe stopy czy lakiery.
Nie, stawiaja hale w ktorych faceci w kombinezonach, pod nadzorem inzynierow
skrecaja skody. Czy naprawde marzymy o tym by sie stac krajem roboli i kelnerow
a nie wlascicieli?

> z mojego roku zostalo w szczecinie juz tylko kilka osob, wiekszosc na
> bezrobotnym. ja bardzo kocham to miasto ale z glodu przymierac nie bede dla
> tej milosci.

No patrz, a z mojego nie dosc ze prawie nikt nie wyjechal, to jeszcze mostwo
ludkow z regionu, od Pyrzyc po Slupsk zostalo.



Temat: Zamieszki rozszerzają się z Paryża na inne regi...
Pomyślmy o własnym podwórku.
Francja,Holandia czy Dania wpakowały się w kłopoty na własne życzenie,teraz
pozostaje im jedynie współczuć.Zamiast udzielać dobrych rad lepiej pomyśleć nad
tym jak uniknąć podobnych problemów w przyszłości.Jak narazie jesteśmy
silni...swoją biedą.Biedne państwo nie przyciąga ludzi szukających łatwego
życia na koszt podatników bo po prostu nie może.Nieliczni emigranci którzy
decydują się u nas zostać to(zazwyczaj)ludzie zaradni,wykształceni dobrze
funkcjonujący w nowoczesnym społeczeństwie.Nie jest potrzebny żaden odsiew w/g
kryteriów etnicznych,religijnych czy rasowych.Przyda się i inżynier z Algierii
i stomatolog z Nigerii i mistrz kuchni z Wietnamu.Wszyscy oni wzbogacą nasze
społeczeństwo nie o jakieś abstrakcyjne "bogactwo wielokulturowości"(które już
zaczyna coniektórym bokiem wyłazić) ale całkiem konkretne i wymierne korzyści
materialne.Problem zacznie się z chwilą gdy staniemy się bogaci.To perspektywa
jeszcze odległa,zapewne wtedy granice UE będą dużo lepiej strzeżone przez prawo
i technikę a perspektywa przepełnionej,tonącej łodzi zamknie usta idealistom i
pozwoli działać pragmatykom w rodzaju p.Sarkozy.To będzie dla Polski korzystne
ale wszystkiego nie załatwi.Sami powinniśmy sterować imigracją w sposób
najprostszy i najskuteczniejszy tj.UTRZYMUJĄC OBECNY STAN RZECZY,tj.minimalnej
pomocy finansowej dla przybyszów połączonej z dużą pomocą niematerialną
(np.nauką języka)ułatwiającą kulturową asymilację.Reszta załatwi się sama.Nie
będzie "socjału",nie będzie kulturowo wyobcowanych społeczności grożnych dla
naszej kultury i tożsamości narodowej.Pracujący i uczący się razem z nami
przybysze niejako automatycznie kulturowo się zasymilują zaakceptują normy
etyczne cywilizacjii zachodu co nie musi oznaczać utraty ich własnej
tożsamości.Właściwie pojęta WIELOKULTUROWOŚĆ NIE OZNACZA RELATYWIZMU tylko
umiejętne "podłączanie" innych kultur do naszej tak by NASZA KULTURA I ETYKA
ZACHOWAŁA STATUS DOMINUJĄCY A NIE TYLKO "RÓWNORZĘDNY"!Tylko wtedy zachowamy
spójność jako NARÓD.
Niestety,ci dla których nie ma u nas miejsca z powodów ekoniomicznych i
kulturowych nie mogą być przyjmowani tylko z litości czy humanitaryzmu.To
brutalna prawda.Nam przyjąć taką postawę łatwiej niż np.Francuzom bo nie mamy
żadnych moralnych obciążeń z tytułu kolonializmu czy wyzysku-to raczej nas
wyzyskiwano i my byliśmy "kolonią"!Powinniśmy być świadomi tej różnicy i tak
kontrować wszelkie zarzuty n/t naszej "nieludzkiej" postawy.Zresztą nie będzie
ona "nieludzka" skoro nie postawimy na granicy tablic z napisami "ARABSKIEJ
CHOŁOCIE WSTĘP WZBRONIONY" czy "BRUDASOM Z AFRYKI WSTĘP WZBRONIONY" bo to
głupie i niegodne cywilizowanego państwa (zreztą mieliśmy już "nur fur
Deutsche","Polakom wstęp wzbroniony",dzielnice aryjskie i niearyjskie i wiemy
czym to pachnie).Po prostu powiedzmy "chcesz żyć i pracować w Polsce,zostać
jednym z nas a jesteś nam potrzebny to witaj-inaczej do widzenia..." I zrobimy
to nie słowem ale czynem tj.odpowiednio ustawiając nasze przepisy czy ustawy.



Temat: Kwiecien 2004, cd. 5 :)
Witam nową mamę a zwłaszcza poprzednią nową mamę anitkashe, bo wreszcie pojawił
się ktoś z okolic Łodzi! Jak byś miała ochotę na wspólny spacer ze mną i moim
synkiem, który jest tylko o dzień młodszy od Twojej Natalki to daj znać na
priva, ja bardzo chętnie.

Najważniejsza dla mnie wiadomość to to, że według mojej dentystki Maciek nie ma
próchnicy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jestem taka szczęśliwa, że szok, a
przed wejściem do lekarza omal nie zemdlałam ze stresu. Maciek ma osad na
zębach, szczoteczką nie da się tego zetrzeć, ale pod metalowym drapakiem
dentystycznym zszedł. Niestety tylko w jednym miejscu, bo mały nie dał sobie
dłużej manipulować w buzi. Oczywiście taki osad to nic dobrego, bo długo
utrzymujący się osad też powoduje próchnicę, ale to podobno są skłonności
genetyczne, niektóre dzieci w ogóle nie myją zębów i osadu nie mają. My
szczotkujemy 2x tak po minucie i z pastą, ale tego nie da się doszorować.
Pojadę jeszcze z małym do kliniki pedodontycznej (stomatologia dziecięca), może
będą mieli jakiś pomysł na usunięcie tego osadu. Dentystka (sama ma 4-letnie
dziecko, więc jest w temacie) poradziła mi, żebym myła zęby dziecku leżącemu na
plecach, wtedy dużo łatwiej dotrzeć do wszystkich zębów (zwłaszcza trzonowych
jak już się pojawią) i nawet jak dziecko kręci głową to i tak łatwiej wszystko
wyszorować. Na pewno spróbujemy. Rozmawiałyśmy też o szczoteczce elektrycznej,
na którą Maciek jest generalnie za mały, bo ona może uszkodzić albo uwrażliwić
dziąsła, albo nawet odsłonić szyjki zębowe i potem jest spory problem. Te
szczoteczki są teoretycznie od 3 r.ż ale spokojnie można ich używać u 2-latka
(z punktu widzenia dziąseł). Ale w związku z tym osadem mam myć nią zęby raz na
kilka myć, może pomoże. Akurat na urodzinki mały ma dostać jakąś bajerancką
szczoteczkę Brauna, która gra melodyjki i jeszcze one się w trakcie mycia
zmieniają, więc będzie jak znalazł.

Chciałabym Wam się pochwalić, że moje dziecię przeszło już definitywnie do
samodzielnego spożywania obiadów. Zup od tygodnia nie chce jeść, chyba dlatego
że za dużo mu wylatuje z łyżki i teraz się żywi wyłącznie drugimi daniami. W
prawej dłoni trzyma łyżeczkę (może jednak nie będzie leworęczny?) i
jednocześnie je łyżką i drugą łapką, wygląda pociesznie, zwłaszcza jak je
rączką ryż w sosie Jak próbuję go dokarmiać drugą łyżką to jest protest,
bunt i koniec jedzenia, jak je sam to je naprawdę duże porcje. I chyba po
mamusi woli warzywa niż mięso, bo przynajmniej w tej kolejności wyjada z
talerza. No i nawet nie ma specjalego pobojowiska po takim obiedzie- je w
krótkim rękawie i ze ślinaczkiem z kieszonką i na koniec posiłku kieszonka jest
pełna wiktuałów, ale dziecka nawet nie muszę przebierać, podłoga też jest
czysta, tylko fotelik umorusany. Na szczęście nadal pozwala się karmić
kaszkami, bo o ile obiadem jest w stanie sam się najeść, o tyle kaszką już
raczej nie bardzo, bo wszystko mu biednemu wylatuje z łyżeczki. Może powinnam
robić gęściejsze kaszki...
Dzisiaj na drugie śniadanie dałam mu naleśniki zrobione na zwykłym mleku, nie
chciało mi się bawić w robienie Humany, zwłaszcza że to mała ilość, no i bez
przesady, chyba nic mu nie będzie.




Strona 2 z 2 • Znaleźliśmy 198 wyników • 1, 2